
Powyżej mamy po jednym screenshot’cie z trzech nadzwyczaj popularnych gier. Mógłbym postawić dolary przeciwko orzechom, że na 99% grałeś/aś w przynajmniej jedną z nich. W każdej z tych gier, w każdej pojedynczej klatce (tych jest ~60 w jednej sekundzie, tzw. „FPS”), odbywa się cała masa różnych obliczeń matematycznych. Wbrew pozorom spora część z tych obliczeń wcale nie jest tak skomplikowana jak by się mogło wydawać.
Podobne obliczenia przeprowadzasz czasem na lekcjach matematyki. Tylko tam wydaje Ci się to nudne, bo obliczasz jaki obwód albo pole powierzchni, przy jakichś warunkach, ma działka wujka Staszka. Dla odmiany Fortnite w każdej klatce oblicza np. wielkość promienia strefy (obszaru w którym nie ma raniącej burzy) na podstawie czasu jaki pozostał do końca gry. Poziomy trudności obliczeń dla tych problemów są dość podobne, jednak ten drugi z Fortnite – przynajmniej dla mnie – wydaje się dużo ciekawszy. Bo sam gram w gry wideo i „widzę” te obliczenia w akcji.
Może Ci się wydawać, że programowanie czy bycie dobrym z matmy wymaga jakiegoś chociaż małego „geniuszu”. Że jeśli się nie urodziło z jakimś specjalnym genem to nie ma sensu nawet próbować bo i tak się tego nie zrozumie. Tak po prostu nie jest. Zacząłem programować gdy miałem 14 lat; rok wcześniej w 6-tej klasie podstawówki miałem na świadectwie szkolnym średnią ocen 3.58 i 3 z matematyki. Ledwie dwa lata później trzymałem w rękach wydrukowaną, napisaną przez siebie 500-stronnicową książkę, w której uczę podstaw programowania. Programowanie po prostu mi się spodobało, choć początki wcale nie były dla mnie łatwe – z resztą to było właśnie motywacją dla mnie aby swoją książkę, z myślą o innych początkujących, napisać. Czy od tego momentu stałem się omnibusem? Nie. Gdy chodziłem już do liceum i miałem dwie wydane książki za pasem, moja średnia ocen dalej oscylowała w granicach 3.6, choć z matematyki miałem już wtedy 5.
Mam nadzieję, że teraz już widzisz, że żaden „geniusz” nie ma tutaj żadnego znaczenia. Żeby być dobrym programistą potrzeba przede wszystkim jednej rzeczy: włożyć w to dużo pracy. Tutaj nie ma żadnych skrótów. Natomiast we włożeniu tej pracy z pewnością pomaga, gdy ma się do tego pasję. I między innymi rozbudzać tę pasję do programowania, i matematyki, staram się w Akademii. Po prostu spróbuj, bo może się okazać, że jest to coś dla Ciebie.